AI zmieniło rynek. I już nie ma odwrotu
Jeszcze kilka lat temu stworzenie strony internetowej, przygotowanie kampanii reklamowej, napisanie kilkunastu tekstów czy opracowanie materiałów graficznych oznaczało wiele godzin pracy i często zaangażowanie kilku różnych osób. Dzisiaj część tych procesów można skrócić do minut.
Sztuczna inteligencja nie pojawiła się jednak po to, żeby po prostu przyspieszyć pracę. Zmieniła znacznie więcej. Zmieniła oczekiwania klientów, sposób działania firm, tempo komunikacji i wreszcie samo znaczenie słowa „kreatywność”. Wygląda na to, że był to dopiero początek.
Od ciekawostki do codziennego narzędzia
Jeszcze niedawno generatywna sztuczna inteligencja była traktowana przede wszystkim jako technologiczna nowinka. Dzisiaj stała się elementem codziennej pracy wielu firm.
Według danych McKinsey już w 2025 roku 71% badanych organizacji deklarowało wykorzystywanie generatywnej AI przynajmniej w jednym obszarze działalności. Szczególnie mocno technologia weszła do marketingu i sprzedaży. Nie jest to szczególnie zaskakujące. AI potrafi analizować ogromne ilości informacji, pomaga przygotowywać teksty, tworzyć obrazy, wspierać projektowanie stron internetowych, opracowywać warianty reklam, porządkować dane i podpowiadać rozwiązania, których znalezienie wcześniej zajmowało znacznie więcej czasu.
To, co jeszcze kilka lat temu wymagało całego zespołu i wielu godzin pracy, dzisiaj niekiedy może zostać wykonane przez jedną osobę dysponującą odpowiednimi narzędziami. Ale właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część tej historii.
Skoro każdy ma AI, przewagą przestaje być samo AI
Dostęp do technologii bardzo szybko się demokratyzuje. Te same lub podobne narzędzia może dziś wykorzystywać niewielka lokalna firma, freelancer i duża międzynarodowa marka. Dlatego sama umiejętność wygenerowania tekstu czy obrazu przestaje być czymś wyjątkowym. Znacznie większą wartość ma wiedza, co właściwie warto stworzyć, dla kogo i dlaczego.
AI może przygotować dziesięć propozycji posta. Nie wie jednak automatycznie, która z nich pasuje do charakteru konkretnej marki. Może wygenerować projekt reklamy, ale nie podejmie za firmę decyzji, jaki komunikat powinien zostać zapamiętany przez odbiorcę. Może pomóc stworzyć stronę internetową, ale nie zdecyduje samodzielnie, jak poprowadzić użytkownika od pierwszego spojrzenia na stronę aż do wysłania zapytania lub dokonania zakupu. Technologia daje możliwości. Kierunek nadal musi wyznaczyć człowiek.
Paradoks sztucznej inteligencji
Im więcej treści możemy produkować, tym trudniej zdobyć uwagę odbiorcy. Internet nigdy wcześniej nie był tak pełny tekstów, grafik, filmów i reklam. Bariera wejścia znacząco się obniżyła, dlatego publikować może praktycznie każdy i może robić to częściej niż kiedykolwiek. Efektem nie jest jednak nieskończona uwaga odbiorców, a powiedziałabym że wręcz przeciwnie. O uwagę trzeba walczyć jeszcze mocniej.
Właśnie dlatego w świecie AI coraz większego znaczenia nabiera spójność marki, rozpoznawalny sposób komunikacji, dobry pomysł oraz umiejętność opowiadania historii. World Economic Forum zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem znaczenia kompetencji związanych z AI rośnie również znaczenie umiejętności typowo ludzkich, takich jak kreatywne i analityczne myślenie, elastyczność czy zdolność współpracy. To bardzo ważny sygnał. Mówi, że przyszłość nie musi należeć ani do człowieka, ani do maszyny. Najprawdopodobniej będzie należała do tych, którzy potrafią dobrze wykorzystać jedno i drugie.
Marketing stał się szybszy. Nie stał się prostszy
AI zdecydowanie skróciła drogę od pomysłu do realizacji. Można szybciej przygotować koncepcję kampanii, przeanalizować materiały, opracować strukturę strony, stworzyć kilka wersji komunikatu czy dopasować treść do różnych kanałów. Jednocześnie liczba możliwości stała się tak ogromna, że samo posiadanie narzędzia nie rozwiązuje problemu. Firma nadal musi wiedzieć, kim jest, do kogo mówi, co chce sprzedać, dlaczego ktoś miałby wybrać właśnie ją, i jak sprawić, żeby po zobaczeniu kolejnego posta, reklamy czy strony internetowej odbiorca nie pomyślał jedynie: „to już gdzieś widziałem”. AI może przyspieszyć marketing, nie zastąpi jednak strategii.
Nowy rynek premiuje tych, którzy potrafią się dostosować
Zmiana już się wydarzyła i raczej nie da się jej cofnąć. World Economic Forum szacuje, że do 2030 roku zmianie może ulec blisko 40% kluczowych umiejętności wymaganych na rynku pracy. Jednocześnie AI i big data znajdują się wśród kompetencji, których znaczenie będzie rosło najszybciej. Nie oznacza to, że wszystko, co robiliśmy wcześniej, przestało mieć wartość. Wręcz przeciwnie. Doświadczenie, znajomość ludzi, rozumienie emocji, wyczucie estetyki czy umiejętność budowania relacji mogą stać się jeszcze cenniejsze, ponieważ technologia przejmuje coraz większą część powtarzalnej pracy.
AI nie musi więc być konkurencją, ono może być narzędziem, takim samym jak kiedyś aparat fotograficzny, program graficzny, media społecznościowe czy systemy reklamowe, które również w swoim czasie całkowicie zmieniły sposób prowadzenia biznesu.
Właśnie dlatego powstała Struktura Media
W Struktura Media patrzymy na nowe technologie dokładnie w ten sposób. Nie jak na sposób na zastąpienie pomysłu, doświadczenia czy człowieka, ale jak na możliwość tworzenia rzeczy szybciej, skuteczniej i odważniej niż wcześniej. Bo dobra strona internetowa nadal musi mieć sens. Reklama nadal musi trafić do właściwego człowieka. Profil w mediach społecznościowych nadal potrzebuje własnego charakteru. A marka nadal musi mieć coś do powiedzenia. Narzędzia się zmieniają, zsada pozostaje niezmiennie ta sama: technologia może stworzyć możliwości, ale dopiero człowiek nadaje im kierunek.
Właśnie o tym będzie ten blog: o marketingu, internecie, nowych technologiach, tworzeniu marek i zmianach, które dzieją się na naszych oczach.
